O sobie:
Cześć, tu Maciek. Cześć, tu Ola. Od 12 lat jesteśmy bliźniakami.
Maciek: Lubię uprawiać sporty, gram w piłkę nożną i tenisa. Przygodę z czytaniem zacząłem od komiksów o Scooby Doo. Lubię książki przygodowe i/lub zabawne.
Ola: Lubię robić naprawdę dużo rzeczy. Lubię grać w tenisa, jeździć na nartach i grać w siatkówkę. Uwielbiam malować. Tak jak Maciek czytanie zaczęłam od komiksów typu "Scooby Doo" i "Kaczor Donald".
O blogu:
Na tym blogu będziemy opisywać książki dla młodzieży. Często się kłócimy (co doprowadza do szału naszych rodziców) ale mamy takie samo zdanie na temat czytania. Uwielbiamy to robić i czytamy w każdej wolnej chwili! Najczęściej czytamy te same książki, ale czasami podobają nam się inne rzeczy. Poza tym ja nie cierpię i nie czytam książek, które udają przygodowe, ale bohaterowie się ciągle całują. Będziemy opisywać książki oczami chłopaka i dziewczyny.
Na tym blogu wprowadzamy taką zasadę:
Jak coś jest w tym kolorze to znaczy że pisze Maciek.
Jak coś jest w tym kolorze to pisze Ola.
A jak coś jest w tym kolorze to piszemy razem i to znaczy, że oboje tak myślimy.
SZOKUJĄCE ODKRYCIE ! Praca historyka sztuki nie musi być nudna! ("Pan Samochodzik")
Dodano: 04-02-2013
Seria książek opisująca przygody pana Tomasza, oficjalnie pracownika ministerstwa Kultury i Sztuki. Nieoficjalnie to najlepszy w ministerstwie detektyw, tropiciel przemytników i złodziei skarbów narodowych. Jego inteligencja i spryt są znane w całej Polsce, a później także i w Czechosłowacji (był kiedyś taki kraj) i we Francji. Nazwano go Panem Samochodzikiem w związku z wehikułem, którym jeździł. Otrzymał go w spadku po wuju, który kosztem wyglądu stworzył samochód-amfibię (czyli może pływać) wyposażony w wiele pożytecznych funkcji. Panu Tomaszowi w rozwiązywaniu zagadek pomagają przyjaciele - harcerze. Książki Nienackiego wyrabiają ogromny szacunek dla zabytków i historii polskiej.
Nie ma zbyt wielu książek dla dzieci, w których dorośli grają główne role, ale ta jest wyjątkiem. Jest to ciekawe, ponieważ dzieci nie mogą np. prowadzić samochodu.
W swojej pracy pan Samochodzik musi m.in.odnaleźć skarb templariuszy, zapobiec kradzieży cennych dzieł sztuki i rozbić międzynarodową szajkę kradnącą ikony.
Według mnie książki Nienackiego należą do tych, które czyta się z zapartym tchem, ponieważ przedstawiają prawdziwą Polskę, prawdziwe miejscowości, prawdziwe zabytki (ale nie prawdziwe wydarzenia). Oczywiście chodzi o Polskę bardzo dawno temu, pierwsza część tego cyklu została napisana w 1964 roku. Można powiedzieć, że ta książka uczy o PRL-u bo przecież nie ma w tych historiach ani komputerów ani komórek, zamiast tego są jakieś telegrafy (???), a ci bogaci jeżdżą jakimiś wartburgami- podobno to samochód, ale nie jestem pewien bo nigdy go nie widziałem. To jest jakieś podejrzane, bo w tej książce prawie nikt nie ma samochodu.
W tej książce wyróżnia się to, że liczy się spryt i umiejętności detektywistyczne, a nie pieniądze czy broń. Ważny jest też samochód pana Samochodzika, ponieważ jeździ aż 220km/h, co w tamtych czasach było prędkością astronomiczną!
Podsumowując, to bardzo dobra książka, i nie rozumiem dlaczego Ola nie chce jej czytać (nawet nie zaczęła, ale ona zawsze była uparta).
Uwaga! Ta książka wciąga! Pierwszą część zacząłem czytać w połowie grudnia a ostatnią kończę na początku lutego (a jest 12 części).
























